Tag: windows
Nie szukam sponsora …
by admin on gru.05, 2008, under Prywatnie
Ale znalazłem !!
Krótko po ostatnim poście stary komputer kompletnie wysiadł. Nie doceniłem xp-ka z którym wszystko tak naprawdę było ok. Spalił się zasilacz. W sumie nie tak do końca, bo niby komputer działał. Ale podawał złe napięcie a płytę główną i procesor się przegrzewał po 1 min od włączenia, przy jałowym przebiegu. Trochę mi szkoda było starego rupiecia było, ale mówi się trudno wysłałem go na emeryturę.
W domu musieliśmy podzielić się drugim komputerem, co oznacza mniej czasu spędzonego przed monitorem, odłożenie wielu projektów na bok. Pośród nich była również strona którą robiłem znajomym, a teraz ją pozycjonowałem, oraz prowadziłem kampanię adwords. Nigdy niczego nie chciałem za to … a tu nagle niespodzianka, znalazł się sponsor na nowy sprzęt! Nic wybitnego, ale działa, ma dwa rdzenie i 2 gb ram. Nie pytajcie się mnie bo moja wiedza na temat komputerów stanęła na wprowadzeniu kilku rdzeni…
W każdym razie nie szukałem nawet, ale znalazłem sponsora. Teraz się cieszę panoramicznym obrazem …
Jest tylko jeden feler, Windows Vista … Zainstalowałbym już dawno temu Linuxa, ale potrzebujemy w domu jednego komputera z windowsem i wypadło na mnie ( drugi chodzi na ubuntu ). Dlaczego ? bo nasz bank nie toleruje niczego innego niż Windows i IE.
I co mogę powiedzieć o Viście? Póki co działa. Oczywiście nie wszytko na niej działa, o czym się przekonałem. I robi różne dziwne rzeczy w tle, jak update np i coś jeszcze o czym nie mam pojęcia ( mieli twardym dyskiem od czasu do czasu). Czas pokaże czy ten system się przyjmie u mnie w domu… bo sponsor nie przewidział kupna xp hehe, ale czego tu wymagać… darowanemu koniu nie patrzy się w zęby.
Odkryłem jeszcze jedną rzecz. Obecny szablon przy rozdzielczości którą używam nie prezentuje się dobrze, mówiąc wprost w ogóle się nie prezentuje, dlatego niedługo będzie zmiana.
Weekend z Windows
by admin on lis.24, 2008, under Kosz, Prywatnie
No więc doszedłem do tego punktu, w którym mój trochę zacofany jak na dzisiejsze czasy komputer z bliżej nieokreślonych powodów wydawał dziwne dźwięki i robił różne rzeczy. Krótko mówiąc zachowywał się jak gdyby nie chciał już więcej ze mną więcej współpracować.
Postanowiłem pomóc nam obojgu i zainstalować po raz kolejny, system operacyjny windows xp. I tu zaczyna się koszmar.
Jakiś czas temu kupiłem sobie nowy monitor LCD 22 cale. Obraz oczywiście panoramiczny itd, problem polegał na tym że moja karta graficzna, czy też sterowniki od niej nie były w stanie obsłużyć tego cudu techniki. W nadziei, że mój problem zniknie wraz z najnowszymi sterownikami poszedłem z zapytaniem do Google i znalazłem, to czego szukałem. Uradowany zapisałem sterownik na drugiej partycji i przystąpiłem do Instalacji Windows-a.
Okazało się, że obraz przy pełnej rozdzielczości nadal mruga i denerwuje, także musiałem niestety wrócić do ustawień z przed reinstalacji. ( Czyli po bokach mam 2 czarne paski ekranu, wygląda to dość kretyńsko.)
Mówi się trudno i wziąłem się za część dalszą oprogramowania. Czyli na początku antywirus, później zasłona itd na przeglądarkach i komunikatorach skończywszy. Cieszyłem się jak małe dziecko “śmigającym” komputerem po paru godzinach tępego wpatrywania się w niego i klikania dalej. Do czasu gdy wieczorem próbowałem dokonać wpisu w jakimś katalogu. No więc wszystko poszło dobrze, poza ć, lub Ć jak ktoś woli. Po wciśnięciu tej litery, czyli u mnie alt+c nie wyskakiwała wszystkim nam polakom dobrze znana literka ć, ale za to menu nowego sterownika do karty graficznej !
Po paru próbach odinstalowania i zainstalowania starego sterownika dałem sobie spokój i przystąpiłem do ponownej instalacji windowsa. Tym razem nie działały komunikatory. Próbowałem konfigurować zaporę, jednak na nic się zdały moje starania. Postanowiłem przejśc cały prces trzeci raz i na szczęście tym razem się udało.
Jaki z tego morał?
Nie zaczynaj instalacji Windows w piątek bo bedziesz miał zmarnowany weekend.
No i można kupić samochód za milion dolarów np. i będzie on bezawaryjny. Ale nie ważne ile dasz za Windows-a, nigdy nie masz gwarancji.