Nowy szablon
napisane przez admin dnia gru.07, 2008, w Kosz
I oto nowy szablon
jak się wam podoba? (reklamacji nie przyjmuje).
Choć zmiana szablonu w wordpress jest dziecinnie prosto to z godzinkę walczyłem o tłumaczenie. Mam nadzieję, że nic nei będzie wam się rozjeżdżać.
Ale to nie pierwsza zmiana na blogu, już niedługo niespodzianka dla wszystkich czytających i komentujących!
Nie szukam sponsora …
napisane przez admin dnia gru.05, 2008, w Prywatnie
Ale znalazłem !!
Krótko po ostatnim poście stary komputer kompletnie wysiadł. Nie doceniłem xp-ka z którym wszystko tak naprawdę było ok. Spalił się zasilacz. W sumie nie tak do końca, bo niby komputer działał. Ale podawał złe napięcie a płytę główną i procesor się przegrzewał po 1 min od włączenia, przy jałowym przebiegu. Trochę mi szkoda było starego rupiecia było, ale mówi się trudno wysłałem go na emeryturę.
W domu musieliśmy podzielić się drugim komputerem, co oznacza mniej czasu spędzonego przed monitorem, odłożenie wielu projektów na bok. Pośród nich była również strona którą robiłem znajomym, a teraz ją pozycjonowałem, oraz prowadziłem kampanię adwords. Nigdy niczego nie chciałem za to … a tu nagle niespodzianka, znalazł się sponsor na nowy sprzęt! Nic wybitnego, ale działa, ma dwa rdzenie i 2 gb ram. Nie pytajcie się mnie bo moja wiedza na temat komputerów stanęła na wprowadzeniu kilku rdzeni…
W każdym razie nie szukałem nawet, ale znalazłem sponsora. Teraz się cieszę panoramicznym obrazem …
Jest tylko jeden feler, Windows Vista … Zainstalowałbym już dawno temu Linuxa, ale potrzebujemy w domu jednego komputera z windowsem i wypadło na mnie ( drugi chodzi na ubuntu ). Dlaczego ? bo nasz bank nie toleruje niczego innego niż Windows i IE.
I co mogę powiedzieć o Viście? Póki co działa. Oczywiście nie wszytko na niej działa, o czym się przekonałem. I robi różne dziwne rzeczy w tle, jak update np i coś jeszcze o czym nie mam pojęcia ( mieli twardym dyskiem od czasu do czasu). Czas pokaże czy ten system się przyjmie u mnie w domu… bo sponsor nie przewidział kupna xp hehe, ale czego tu wymagać… darowanemu koniu nie patrzy się w zęby.
Odkryłem jeszcze jedną rzecz. Obecny szablon przy rozdzielczości którą używam nie prezentuje się dobrze, mówiąc wprost w ogóle się nie prezentuje, dlatego niedługo będzie zmiana.
Weekend z Windows
napisane przez admin dnia lis.24, 2008, w Kosz, Prywatnie
No więc doszedłem do tego punktu, w którym mój trochę zacofany jak na dzisiejsze czasy komputer z bliżej nieokreślonych powodów wydawał dziwne dźwięki i robił różne rzeczy. Krótko mówiąc zachowywał się jak gdyby nie chciał już więcej ze mną więcej współpracować.
Postanowiłem pomóc nam obojgu i zainstalować po raz kolejny, system operacyjny windows xp. I tu zaczyna się koszmar.
Jakiś czas temu kupiłem sobie nowy monitor LCD 22 cale. Obraz oczywiście panoramiczny itd, problem polegał na tym że moja karta graficzna, czy też sterowniki od niej nie były w stanie obsłużyć tego cudu techniki. W nadziei, że mój problem zniknie wraz z najnowszymi sterownikami poszedłem z zapytaniem do Google i znalazłem, to czego szukałem. Uradowany zapisałem sterownik na drugiej partycji i przystąpiłem do Instalacji Windows-a.
Okazało się, że obraz przy pełnej rozdzielczości nadal mruga i denerwuje, także musiałem niestety wrócić do ustawień z przed reinstalacji. ( Czyli po bokach mam 2 czarne paski ekranu, wygląda to dość kretyńsko.)
Mówi się trudno i wziąłem się za część dalszą oprogramowania. Czyli na początku antywirus, później zasłona itd na przeglądarkach i komunikatorach skończywszy. Cieszyłem się jak małe dziecko “śmigającym” komputerem po paru godzinach tępego wpatrywania się w niego i klikania dalej. Do czasu gdy wieczorem próbowałem dokonać wpisu w jakimś katalogu. No więc wszystko poszło dobrze, poza ć, lub Ć jak ktoś woli. Po wciśnięciu tej litery, czyli u mnie alt+c nie wyskakiwała wszystkim nam polakom dobrze znana literka ć, ale za to menu nowego sterownika do karty graficznej !
Po paru próbach odinstalowania i zainstalowania starego sterownika dałem sobie spokój i przystąpiłem do ponownej instalacji windowsa. Tym razem nie działały komunikatory. Próbowałem konfigurować zaporę, jednak na nic się zdały moje starania. Postanowiłem przejśc cały prces trzeci raz i na szczęście tym razem się udało.
Jaki z tego morał?
Nie zaczynaj instalacji Windows w piątek bo bedziesz miał zmarnowany weekend.
No i można kupić samochód za milion dolarów np. i będzie on bezawaryjny. Ale nie ważne ile dasz za Windows-a, nigdy nie masz gwarancji.
Ogame nałóg
napisane przez admin dnia lis.03, 2008, w Kosz, Prywatnie
Jeśli byście się zastanawiali gdzie jestem jak mnie nie ma, to gram w ogame. Kolonizuje planety, buduje kopalnie, odkrywam nowe technologie, latam moją flotą. Krótko mówiąc zostałem gwiezdnym imperatorem.
Czy ta gra kształci? Nie.
Za to uzależnia i kradnie każdą chwilę wolnego czasu. Niedługo muszę iść na odwyk …
Lecz jeśli mimo tego ktoś chciałby spróbowac to zapraszam uniwersum 62 !
Zdalna naprawa komputera
napisane przez admin dnia wrz.04, 2008, w Prywatnie
Telefon od mojej drugiej połówki:
-mamie przestała sieć działać, możesz do niej przedzwonić i coś z tym zrobić?
No więc mojej przyszłej teściowej popsuł się internet. W sumie babka z niej ok, stwierdziłem czemu nie. Tylko dwa problemy mnie na samym starcie trochę dobiły. To znaczy odległość, jakieś 1000 km, czyli jak coś pójdzie nie tak, “no trudno jutro po pracy zajrzę i spojrzę” – raczej odpada. Drugi problem jak to z większością osób starszych, czy może nie starszych, tylko z tego “dojrzałego” pokolenia – ogólny poziom obsługi komputera. Na moją korzyść przemawiało tylko to, że jakieś pół roku wcześniej stawiałem tam cały system od podstaw ( Windows, antywirusy, zapory i cała reszta badziewia żeby się to kulało), czyli co nie co pamiętałem o tym przypadku.
No nic chłopie pomyślałem sobie, trzeba będzie coś wymyślić. Wziąłem słuchawki z mikrofonem w dłoń, odpaliłem skype i wykręciłem numer. Stało się… zdalna naprawa komputera rozpoczęła sie od wydarzeń na działce u babci, no wiecie w tym roku mało ogórków, itd…
Dowiedziałem się również co mówili we wiadomościach przed chwilą, cieszyć się tylko mogę że “teściowa” nie lubuje się w M-jak-miłość czy takich tam. W każdym razie naprawa doszła do przystanku komputer. Wysłuchałem chaotycznego opisu pt. my nic nie zrobiliśmy tylko … tylko… iw końcu faktycznie się okzało, że nic nie zrobili, no poza… – sami nie wiedzieli. Skoro “teściowa” nie wiedziała co zrobiła, to nie znaczy że nic nie zrobiła( coś tam pstryknęła, zmienili monitor itd…), to również nie oznacza tego, że ja wiem co ona zrobiła, bo w żaden sposób nie miałem możliwości sprawdzenia tego, a z jej opisu wynika że ona nic nie zrobiła. Bo skoro nie wie co zrobiła to tak jakby niczego nie zrobiła…
Zupełnie jak z dziećmi… ech ludzie się starzeją, ale w środku nic się chyba nie zmieniają…
W każdym razie gdybyście byli postawieni takiej sytuacji, że ktoś coś zrobił, albo nic nie zrobił, albo … no w każdym razie trzeba coś zrobić żeby zaczęło działać coś co nie działa a działało … to notujcie!
Zdalna naprawa komputera (który wczoraj działał, a dziś nie działa)…
- wchodzimy w menu start
- wszystkie programy
- akcesoria
- narzędzia systemowe
- przywracanie systemu
- odznaczamy przywróć mój komputer do wcześniejszego stanu
- o resztę komputer będzie się już sam pytał…
Może się komuś ta instrukcja przyda bo zadziałało! Jednak efekt tego działania był opłakany… dwa dni później babcia która nigdy nie miała styczności z komputerami kupiła sobie notebook-a, żeby mieć lepszy kontakt z wnuczką …
- kochanie możesz porozmawiać z babcią bo ma problem z zainstalowaniem gg i tych innych programów…
Do widzenia … mnie tu nie ma …
Z braku laku …
napisane przez admin dnia sie.24, 2008, w Kosz
Nie mam ostatnio weny na pisanie, a powinienem być twórczy na zapas, tworzyć na akord tematyczne wartościowe artykuły. Ale nie tylko na tej płaszczyźnie jestem wypluty.
Przez ostatnie pół roku nie mogłem normalnie zasnąć z powodu problemów, które ciągnęły się za mną jak smród po gaciach. No więc ja i siostra mojej drugiej połówki nigdy się nie trawiliśmy specjalnie. Dziewczynie powinęła się noga jakiś rok temu. Pomyślałem sobie, przyszedł czas podam rękę a może z wroga sobie zrobię przyjaciela – zamieszkała u nas przez jakiś czas. I ech … szkoda gadać o naiwności… Jeszcze trochę i skończyłbym z nożem w plecach…
A do tego jeszcze głupie choróbsko które się przypałętało dwa lata temu i ciągle trzyma. Gdybym był starszy, to pewnie byłoby to ostatnia choroba jaką bym przechodził. Niestety jestem za młody i nadal żyję… i mam szansę wyzdrowieć…
Ugh to tyle wylewania z siebie smutków, brrr…
Jak znajdę tylko chwilę czasu to się poprawię i coś napiszę …
Jak znajdziecie chwilkę to napiszcie o czym chcielibyście żebym pisał …
Spam-ik laska
napisane przez admin dnia lip.28, 2008, w Spam
Taki spam dostałem na maila:
Hi
my name is tolma i am a young beautiful girl with full of love carely also romantic,well i saw your profile today and your email i love it,i think we can click together please i will like you to email back through my email adderss thus:(tolma500@yahoo.co.in) please i will like you to use your email adderss to contact me directly to my emailbox at the same time i will show you my photo and you also know more about me.
thank’s for your understanding,
Tolma.
Nawet nie patrzyłem na to coś, ale wrzuciłem w tłumacza z ciekawości, a oto i tłumaczenie:
Cześć
nazywam się tolma Jestem młodym piękna dziewczyna z pełnym miłości carely również romantyczne, również i zobaczył swojego profilu i dziś swój adres e-mail i love it, myślę, że możemy razem proszę kliknąć i będzie jak na mój e-mail za pośrednictwem poczty e-mail adres tym samym : (tolma500@yahoo.co.in) proszę i jak będzie można korzystać z poczty e-mail adres skontaktować się bezpośrednio do mnie mój emailbox at tym samym czasie ci ukażę moje zdjęcia i również dowiedzieć się więcej o mnie.
podziękowania dla naszego zrozumienia,
Tolma.