Archive for Luty, 2009
Koniec Visty! – Ubuntu wygrał!
by admin on lut.12, 2009, under Kosz, Prywatnie
Po prostu zabrakło mi sił. Wepchnąłem elegancko płytę Ubuntu i pozwoliłem linuksowi rozkoszować się 320 GB przestrzeni twardego dysku. Po Viście nie zostało najmniejszego śladu.
Co mogę powiedzieć o Ubuntu?
Poprawiona Wine dzięki której można oglądać stron pod IE (ważne jeśli ktoś korzysta z banków online). Trochę czuć delikatne spowolnienie przy przechodzeniu między zakładkami Firefox-a np, ale ogólnie nie narzekam i mam nadzieję że niedługo to naprawią
Najnowszy Gimp + Office sprawują się świetnie. Zobaczymy tylko jak długo system będzie stabilny, ale patrząc na drugi domowy komputer, to na najbliższy rok mam spokój.
Przesiadka nie była bolesna i nie będzie dla kogoś trochę obeznanego z komputerami. Niestety konsola jest nadal b. ważnym narzędziem i bez niej o niektórych rzeczach można zapomnieć.
A oto mój pulpit

Thepiratebay
by admin on lut.11, 2009, under Kosz, Prywatnie
Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że mieszkam w państwie wolnym, w Danii. W kraju, w którym gazeta powołując się na prawo do wolności zamieściła karykatury Mahometa. Tym co do końca nie wiedzą o czym mówię może przypomnę jedną z karykatur:
No więc gdy kraje arabskie się zdenerwowały rząd duński zasłaniał się wolnością słowa i takimi tam pierdołami.
Ten sam kraj jednocześnie zakazuje wymiany p2p, blokuje strony internetowe związane z wymianą plików.
Chodzi dokładnie o stronę thepiratbay.org. co zresztą widać w tekście. Nie będę tłumaczył tego co jest tam napisane, mniej więcej chodzi o to, że strona została zamknięta przez operatora w wyniku postępowania cywilno-karnego, czy coś na ten deseń, i że odwiedziny nie będą rejestrowane i wykorzystywane.Oczywiście nie jest problemem ominięcie tego zabezpieczenia, ale nie o tym mowa.
No więc mam prawo do wyśmiewania poglądów religijnych jak i całych religii, ale nie wolno mi dzielić się plikami w internecie (niekoniecznie nielegalnymi, gdyż jest mnóstwo darmowego oprogramowania). Zobaczmy zresztą co sami twórcy thepiratbay.org mówią o sobie i o swoim serwisie.
Czyli jest technologia która umożliwia wymianę zasobów za pomocą sieci czy chcemy tego czy nie. I ta technologia będzie się nadal rozwijać… Zatem dlaczego nie wolno nam z niej korzystać?
Czy czasem nie jest tak, że wolności na papierze nauczyliśmy sie w ciągu wielu dziesięcioleci. Natomiast wolności w internecie dopiero musimy sie nauczyć? Internet rozwija się w niewyobrażalnym tempie, a my próbujemy za nim nadążyć, jednak mam wrażenie, że zostajemy w tyle.

